Kiedy pewna sympatyczna rodzina wprowadziła się do wymarzonego domu, jedyną rzeczą, jaka jej się nie podobała, była łazienka główna. Dlaczego? Kafelki na podłodze i blacie szafki nie trafiły w ich gust (gospodyni odnosiła wrażenie, że jest wiecznie brudno :)), a przede wszystkim niesmak wzbudzały intensywnie czerwone ściany. Cóż, o gustach się nie dyskutuje, jeżeli poprzedni właściciele byli zadowoleni z takiego rozwiązania, to najważniejsze. Ale nowi mieli swoją wizję, którą czym prędzej zamierzali wcielić w życie – i myślę, że ta wizja przemówi do Was bardziej niż pierwotna wersja łazienki 🙂 Rzut oka poniżej, tak wyglądało wnętrze po i na samym początku:
Po
Przed



