Powiem tak: wanna w salonie może nam się podobać lub nie, ale jedno jest pewne. To wersja dla odważnych, szalonych i nie bojących się nowości! Nie można również odmówić takiej aranżacji wartości estetycznych: wanna sama w sobie jest tu ozdobą. Biała wewnątrz, czarna na zewnątrz i do tego niezwykłe, dekoracyjne nóżki! I ten kącik, w którym została umiejscowiona… Białe kafelki identyczne jak w kuchni. Takie same zresztą zobaczyć możemy w łazience z prysznicem (na innym zdjęciu). Podłoga z płytek w czarno – białe geometryczne wzory, jak ze snu. Do tego regał na – co tu dużo mówić – pachnidła, egzotyczne mydełka, odurzające swym zapachem balsamy, kremy i pomady. 😉

