Ostatnio w pobliskiej kafejce królują u nas tarty. I przypomniałam sobie o nich. Kiedy urodziła się Patrycja porzuciłam pieczenie i znów do niego powracam! W tartach uwielbiam to, że wystarczy nauczyć się dobrze robić ciasto, a potem możemy tworzyć mnóstwo róznych farszów! I za każdym razem możemy cieszyć się zupełnie innym smakiem. Ja uwielbiam słodkości,więc nie ukrywam, że moją ulubioną jest ta z mascarppone i owocami! Dziś będzie przepis właśnie na słodko!

Tak jak mówiłam sekret tkwi w dobrym cieście!
Składniki na spód:
– 150 gram mąki przennej
– 30 gram cukru
– szczypta soli
– 125 g zimnego masła
– 1 lyżka zimnej wody
Na stolnicę przesiewamy mąkę i dodajemy pokrojone w kawałki ciasto, cukier i sól. Możemy poszatkować masło i ugniatamy ciasto w kulę. Dodajemy też na koniec łyzkę wody. Potem ciasto ugniatamy, tak aby było płaskie i zawijamy w folię. Nastepnie dajemy do zamrażalnika na 30 minut. Możemy tez juz zacząc rozgrzewać piekarnik – nastawiamy na 180 stopni.

W tym czasie jak się chłodzi nam ciasto, to idealny moment na przygotowanie farszu do naszej tarty!
Skladniki na farsz:
– 500 gram zimnego serka mascarpone
– pół smietany kremówki 30%
– 5 łyżek cukru
– maliny, borówki i porzeczki
Miksujemy serek ze smietaną i cukrem. Ubijamy tak, aby była dość puszysta i sztywna.

Wyjmujemy po 30 minutach ciasto z zamrażalki i wykładamy nim formę (wczesniej formę koniecznie wysmaruj na dość grubo masłem). Dziurkujemy widelcem i wkładamy do piekarnika na 40 minut.
Wykladamy wówczas ciasto ubitym serkiem, ale na płasko. Na to układamy owoce! Mozna praktycznie wszystkie, jakie lubimy. Nie polecam jedynie winogron, bo już same w sobie są dość słodkie! I voila!
Zdjęcia: Małgorzata Opala
