Kocham grudzień i magię świąt. Uwielbiam wieszać kalendarz adwentowy i kiedy moja córeczka budzi się z wielkimi oczami z pytaniem „Mamo, sprawdzałaś już czy coś jest w kalendarzu?”. Cała radość mojej Melanii przypomina mi o tym jak byłam dzieckiem. Piekny jest ten świat bajek, czarów, elfów i Świetych Mikołaji. Sama wierzę w magiczną moc świąt. Przystrajam dom, kupuję dekoracje, włączam lampki i od razu jest przyjemniej. Nie ma nic dla mnie ważniejszego niż moja rodzina, radość moich bliskich z przebywania w naszych czterech ścianach jeszcze bardziej mnie motywuje. Pewnie jeszcze kilka lat temu pracowałabym i załatwiałabym świąteczne projekty w pospiechu za szklanymi ścianami wieżowca przy takim samym, szarym biurku pośród setek innych – ale nie tym razem, nie w te świeta.

