Kto marzy o własnej bibliotece? Chociaż, o zgrozo, wydaje się, że książki odchodzą w zapomnienie na rzecz elektronicznych czytadeł, to całe szczęście często spotykamy takie domowe biblioteczki, aranżowane przeważnie w salonie. Oto kolejny przykład na to, jak wyeksponowane woluminy są nie tylko praktyczne, ale i pełnią funkcję dodatkowej dekoracji w pokoju 😉 Zapraszam do przytulnego salonu na poddaszu, który oprócz inspirującej biblioteki ma też kilka innych ciekawych elementów. Jednym z nich jest na pewno fotel… zawieszany pod sufitem! Wewnętrzna huśtawka zdecydowanie przydałaby się w moim salonie 🙂 Dodajmy do tego ręcznie robiony z palety stolik kawowy na kółkach czy girlandę świetlną z samych żarówek i już mamy niezwykłą, oryginalną przestrzeń wypoczynkową, zachowującą skandynawską prostotę.


