Jeszcze nie widziałam łazienki znajdującej się przy biurze, która miałaby swój klimat, byłoby widać jakiś zamysł, która byłaby urządzona ze smakiem. Zawsze są to pomieszczenia tak bezpłciowe i oficjalne, że chce się z nich jak najszybciej wyjść (może właśnie o to chodzi szefowi, he he). Ale przecież z łazienki przy biurze nie tylko korzystają pracownicy czy właściciele. Wchodzą tu też niekiedy klienci. Czy nie warto sprawić im miłej niespodzianki i urządzić to miejsce tak, aby byli mile zaskoczeni? Ba! Pełni podziwu! Diabeł tkwi w szczegółach, a taki szczegół na pewno zrobi wrażenie na klientach. O co przecież chodzi.

