Środek lata i pogoda jest naprawdę letnia!:)Postanowiłam więc, na kolejnych zakupach on-line, konsekwentnie trzymać się Południa Europy. Dla odmiany – zapraszam do Włoch. Dzisiaj historia pewnej Norweżki, która dosyć długo szukała swojego miejsca na ziemi i po wielu podróżach osiadła we Włoszech. Natknęła się na kompletną ruinę – stodołę, na przedmieściach Rzymu, gdzie nie było nawet wody i prądu. Nie wiem jakim cudem , ale wyobraziła sobie tam swoją ostoję – dom marzeń. Jak sama mówi, należy do tych osób, które kochają wyzwania i tylko tworzenie na nowo pociąga ją najbardziej. Włoskiego uczyła się od wynajętych robotników i były to kolejne, życiowe lekcje, ale jak sama mówi – było warto. Spójrzcie, co potrafi ambitna i uparta kobieta!

