Wiosna, wiosna, ach to ty… 🙂 Ciepła aura zawitała, słoneczko nas rozpieszcza, już czuć letnią porę – to jak tu nie wyjść w wolnej chwili na spacer albo do ogrodu? Albo chociażby na kilka chwil na balkon, by zaczerpnąć powietrza i poczuć rozgrzane promienie na własnej skórze. Faktem jest, że jeżeli balkon jest „tylko” balkonem – czyli przestrzenią z balustradą i płytkami na podłodze – to spędzimy na nim kilkanaście minut i schowamy się do mieszkania, przecież tyle w nim ciekawych rzeczy do zrobienia. Ale jeżeli balkon nie będzie tylko zewnętrzną przydomową przestrzenią, a oazą, w której możemy zanurzyć się po całym dniu pracy, wtulić w poduchy i rozkoszować orzeźwiającą lemoniadą, podziwiając cuda natury (albo chociaż błękitne niebo, jeśli mamy widok na blokowisko :)) – to spędzimy na nim znacznie więcej czasu niż mały kwadransik… A jak sprawić, by takie niepozorne balkonisko stało się ową oazą? Inspiracji szukajcie w dzisiejszym wpisie!
Mniejsze balkony wymagają odpowiednich rozwiązań. Sugerujmy się zatem proporcją – na ograniczonej przestrzeni sprawdzą się najlepiej mniejsze mebelki 🙂 Proste krzesła z drewnianych desek i składany stolik zapewnią miejsce do siedzenia, a jednocześnie nie przytłoczą aranżacji. Kilka dodatków, przede wszystkim kwiatów, ożywi i doda pozytywnej energii. A takie materiały, jak chociażby ciepły pled, sprawią, że balkonowa atmosfera zyska na przytulności i z tą większą radością zasiądziemy tam, by zrelaksować się i wypić popołudniową kawkę.


