Mmm, widząc te uśmiechy na twarzach rodzinki, na buźce od razu pojawia się banan od ucha do ucha 🙂 O to właśnie chodzi w Świętach – o tę prawdziwie magiczną, pełną bliskości i ciepła atmosferę, która scala wszystkich domowników i gości. Spotkania z rodziną, bliskimi dają niesamowicie potężną dawkę energii i jakoś tak nastrajają optymistycznie, przynajmniej do końca roku, a powiem nawet więcej – na cały następny! W końcu słyszałam gdzieś powiedzenie, że jaka Wigilia, taki cały rok… Niektórzy odnoszą tę zależność do Sylwestra, zatem jak komu wygodnie, ale fakt faktem, że 24. grudnia może być czasem, który w swojej aurze można powielać i w następne dni, w ciągu następnych tygodni i miesięcy. O ile oczywiście nie dominują podczas niego spięcia i stres w związku z przygotowaniami, pośpiechem, pracą itd… Mam nadzieję, że nie i wszystkim życzę bardzo spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, ale także, i może w głównej mierze, przygotowań do nich właśnie. Natomiast powracając do naszej szczęśliwej rodzinki, która chciałaby pokazać nam dziś swój dom – spójrzcie, jak klimatycznie przystrojono go na Święta!
Aranżacja domu bazuje na białych deskach na ścianach, lekkich elementach w stylu vintage oraz inspirującej typografii. Może to za sprawą roześmianej familii, którą widzieliśmy, ale każdy zakamarek każdego wnętrza wydaje się przepełnioną tą pozytywną energią i iskrą miłości, jaka łączy domowników! Patrzę na salon i mówię: „ach!” ze względu na zestawienie bieli z czerwienią, która nieodłącznie kojarzy mi się ze Świętami, oraz subtelne zielone akcenty – girlandy na poręczach i wieńce. Urzekło mnie też piękne przesłanie, jakie wyklejono na ścianie obok schodów. Akurat do kontemplacji podczas odpoczywania na sofie 🙂
Elementy typografii – i to nie tylko zwyczajnej, codziennej, ale także tej świątecznej, znajdujemy też w kuchni. Swoją drogą po zerknięciu na tablicę „Christmas trees for sale” zawieszoną nad szafkami kuchennymi – na którą w pierwszej kolejności pada wzrok – zdałam sobie sprawę z… wysokości pomieszczenia i jednocześnie całego domu! Imponująca prawda? Widać to może nie tyle po dzieciach, ale po mamie, która z uśmiechem przygotowuje coś na wyspie kuchennej 🙂 To właśnie sztuka aranżowania przestrzeni – tak ją wypełnić, by wyeksponować zalety, a ukryć mankamenty. Podejrzewam, że z meblami o mniejszych gabarytach, nie tak dużym okapem, innymi lampami itd. spora wysokość raziłaby w oczy. A tymczasem wszystko jest tak odpowiednio skomponowane, że tworzy jednolitą całość, która idealnie zachowuje proporcje pomiędzy właściwościami a elementami wnętrz.
Sypialnia również zachwyca przestronnością, którą łatwo podkreślić przedmiotami o dużych rozmiarach. Spójrzcie tylko na wielki zegar wiszący nad kominkiem, to doskonały przykład. A właśnie – kominek 🙂 Niewiele spotyka się aranżacji domów, w których nastrojowe romantyczne palenisko zorganizowane jest w sypialni. Cudowna aura!
I na koniec zaglądamy do królestwa maluchów – pokoje dziecięce przez wielkie Pe 🙂 Jaśniutki kolor pozwala wydobyć wesołość barwnych dekoracji i zabawek. Prawdziwą frajdę musi sprawiać strefa z łóżkami piętrowymi – niby zwyczajny mebel, a dzieci jakoś szczególnie do niego lgną! Może zresztą nie tylko dzieci… 😉
I pamietajcie,aby podzielic sie Waszymi pomyslami na przygotowania do Swiat, bo czeka na Was nagroda:)
Źródło zdjęć: tutaj








