Położenie takich betonowych płytek było jednak nie lada wyzwaniem! Przede wszystkim odpowiedniego zabezpieczenia wymagała sama ściana – Nikt wcześniej ich nie kładł pod prysznicem, a mają one wypukły i nierówny na końcach kształt. Standardowa fuga nie wchodziła w grę, ponieważ gruba zepsułaby efekt wizualny, a wąskiej nie dałoby się zrobić ze względu na wypukły kształt płytek. Panowie z ekipy wykonali żmudną pracę realizując pomysł, aby każdą z osobna zabezpieczyć silikonem, układając jedna po drugiej – mówi Lidia 🙂 Poza tym płytki należało ułożyć w sposób, który nie wymagałby ich przycinania, bo to także popsułoby niepowtarzalny efekt. Ekipa remontowa dokładnie wymierzyła i położyła płytki, a resztę wykończyła płytą kartonowo-gipsową.
Look: ściana – płytki z betonu architektonicznego QUINTA

