Zapraszam Was na poddasze, choć w zasadzie ciężko zauważyć tu jakieś skosy (jedynie leciutko pochyły sufit w salonie) 🙂 Kolejna inspiracja w bieli z podłogą z drewna. Można powiedzieć, że najciekawszą rzeczą w salonie jest ogromne okno, od podłogi do sufitu, za którym mieści się balkon. Chciałabym takie przeszklenie u siebie w domu 🙂 Dalej skupmy się na wyposażeniu pokoju. To jest mebelkach w subtelnej skandynawskiej formie, romantycznych akcentach roślinnych czy typowej lampie, czyli żarówce zwisającej na długim kablu. To wszystko sprawia, że wnętrze nabiera niepowtarzalnego uroku. Na pewno przypadnie do gustu tym, którzy cenią prostotę i funkcjonalność – dwie główne cechy stylu skandynawskiego.

