Kuchnia w wersji before & after przed nami 🙂 Całkowicie odmieniona, głównie pod względem stylu aranżacji, ale także i pozostałych, i to nawet sporych elementów – wymieniono podłogę, przemalowano szafki, te wiszące zastąpiono otwartymi półkami, zmodyfikowano nieco układ – dokładniej, pozbywając się półwyspu na rzecz wyspy kuchennej i większej przestrzeni… Jest co oglądać i mam nadzieję, że to oglądanie Wam się spodoba 😉 Jestem też ciekawa, co powiecie na zastosowany kontrast kolorystyczny – białe szafki wraz z czarnymi blatami, czarną lodówką i dodatkami – w ciepłej tradycyjnej odsłonie!


Dla porównania – poprzednia wersja kuchni, znacznie ciemniejsza, nieco także mniejsza, co prawda wypełniona drewnem, ale jednak w dość przytłaczający sposób. Brakowało tu światła i rozjaśniających elementów, przydałaby się także równowaga, bo drewno dookoła i na suficie nie prezentowało się do końca tak przyjaźnie, jak niekiedy potrafi 😉

Z pewnością plusem nowej kuchni są dobrze dobrane do całości dodatki, co wskazuje na niezwykłą dbałość właścicieli o każdy detal. Klimatyczne akcenty stylu vintage wnoszą przytulną i jakby ciut sentymentalną aurę, w której odnajdą się miłośnicy tradycyjnych kuchni. Książki kucharskie, zeszyty w kolorowych okładkach nadają wnętrzu przyjemny wygląd w tak prosty, zupełnie niepozorny sposób.

Podobnie efektowny kran nad zlewem i sam zresztą zlew. Diabeł tkwi w szczegółach, wiadomo nie od dzisiaj 😉 Spójrzcie tylko na ten błysk, taki sam jak na zaokrąglonych uchwytach i gałkach przy szafkach kuchennych. Dywanik pod zlewem, owoce i zioła w subtelny, absolutnie naturalny sposób dekorują wnętrze. O tej porze można powoli pomyśleć o kompozycjach z jesiennych liści i gałązek, jarzębiny, o jabłkach, kasztanach i orzechach! Oraz oczywiście o… dyniach! 😉


Drobne pasiaste motywy jako kolejny przejaw niezwykłej spójności aranżacyjnej. Harmonia kuchennej przestrzeni objawia się także w ogólnie panującym porządku, który szczególnie jest widoczny na otwartych półeczkach – na nich w końcu nietrudno o mały rozgardiasz 😉 Tymczasem tutaj wszystkie naczynia, kieliszki i inne elementy stoją równiutko i grzecznie, podkreślając wrażenie ładu.


Czarna lodówka o drzwiach z połyskiem wprowadza, jak dla mnie, nieco nowoczesnego klimatu. Zwróćcie też uwagę na wyspę kuchenną, w której roli odnajduje się tutaj… stół 🙂 Prosty, ale równie funkcjonalny i całkiem wdzięczny sposób na zorganizowanie dodatkowego blatu roboczego w kuchennej przestrzeni. Półka z prętów na samym dole pozwala przechowywać pod ręką akcesoria czy tak przydatne rzeczy, jak… skrzyneczkę z winem 😉

Źródło zdjęć: tutaj
