I na koniec obiecana weranda – bajeczna, zielona, nie nazbyt delikatna za sprawą czarnej barwy, która jak się okazuje jest znakiem charakterystycznym całego domu… Naturalnie, a jednocześnie luksusowo, w takim miejscu mogłabym spędzić nie tylko wakacje 🙂
Źródło zdjęć: tutaj




