Hoho, już chyba dawno nie gościłam w klimatach skandynawskich… Tak, ostatnio byłam zaaferowana stylem nowoczesnym, kilkoma before & after, a tu tymczasem pojawiło się na horyzoncie takie oto mieszkanko – skandynawskie! O powierzchni 50 m2 i w dodatku urządzone w jakiś taki… wiosenny sposób 🙂 Przywodzi mi na myśl ciepłą aurę, może dlatego, że spoglądam akurat na aranżację balkonu z kwiecistymi poduszkami, skąpanego w słonecznych promieniach 😉 Miło wyrwać się z zimnych objęć… zimy – mimo, że spadł śnieg, który uwielbiam! – i przenieść się w rozgrzane, wesołe rejony. Zacznijmy zatem właśnie od balkonu – kto jeszcze nie może doczekać się słodkiego wysiadywania w podobnej scenerii, bez ciepłego płaszcza?


