Dom w nawłociach to najmniejszy z tych, jakie wybrałam (114 m2), ale wydaje się całkiem funkcjonalnie zaprojektowany, no i ma wyspę w kuchni – moje kolejne marzenie 🙂 Zwiększona przestrzeń i w ogóle swoboda gotowania, tutaj również jest spiżarka, a więc też na plus, a kuchnia właśnie tą wyspą otwiera się na pokój dzienny, czyli jadalnię połączoną z salonem.

Bardzo lubię drewno w elewacji budynku – tutaj wyeksponowano je z tyłu budynku, przy długiej werandzie.

