Cała uwaga feng shui skupia się na otaczającej nas energii zwanej Chi. Omawiając mieszkalne przestrzenie, zacznijmy od drzwi – to one w końcu prowadzą do domu. Z tego też względu nazywa się je „ustami Chi”, ponieważ wpuszczają dobroczynną energię do wszystkich pomieszczeń i tym samym we wszystkie sfery naszego życia. Za pomocą różnych metod można ją w pewien sposób ukierunkowywać, w zależności od tego, co chcemy osiągnąć czy poprawić. Przede wszystkim warto operować kolorami – nie potrzeba żadnej definicji jakiejkolwiek sztuki urządzania wnętrz, żeby wiedzieć, jakie barwy oddziałują na nas pozytywnie, a przy jakich czujemy się nieswojo. W chińskim budownictwie na pewno nie raz zwróciliście uwagę na czerwone drzwi – ten kolor wybierany jest nie bez powodu, ponieważ właśnie czerwień symbolizuje dobrobyt. Zielone „usta Chi” z kolei przyciągają wszelki wzrost, a niebieskie – odprężenie, relaks. Drzwi o brązowym odcieniu kojarzą się ze stabilizacją i pewnością. To typowe cechy przypisywane tym kolorom podczas urządzania wnętrz i nie tylko. Tym samym feng shui odzwierciedla po prostu to, co sami stosujemy świadomie czy też instynktownie na co dzień, inaczej jednak tłumaczy powody stosowania takiego, a nie innego rozwiązania 🙂




