Z kuchni można wyjść na mały balkonik. Przyjemne miejsce do odpoczynku z kawą i gazetą, zaaranżowane oczywiście w „domowy” sposób – mebelki, poduszki, dywan i kwiaty, a także pojedyncze dekoracje nadają mu salonowego charakteru. Taka forma urządzenia balkonu czy tarasu sprawia, że staje się on przedłużeniem domu, kolejnym wnętrzem-zewnętrzem, w którym można z przyjemnością spędzać wolne chwile. Nadal jeszcze mało zauważam tego typu aranżacji na naszych rodzimych balkonach, przeważnie to jedynie małe zioła w doniczkach czy z większych gabarytów rowery… Ale jednak zdarzają się małe perełki, które fantastycznie wyglądają z daleka i na pewno dobrze służą właścicielom w czasie wiosny, lata, a może i jesieni. Zimą to pewnie wystawione są nich świąteczne dekoracje cieszące oko przechodniów 🙂
Salon jest o tyle ciekawy, że jego prostokątny kształt został zmodyfikowany o wykusz. Nie zaaranżowano tutaj co prawda jadalni albo kącika do czytania, jednak i tak takie rozwiązanie urozmaica cały pokój i dostarcza mnóstwo naturalnego światła, a to z pewnością duży plus. Dwie wygodne sofy wyznaczają pewnego rodzaju symetrię w wystroju wnętrza. Z kolei dwa stoliczki kawowe pomiędzy nimi wydają mi się jakieś nieproporcjonalnie małe 🙂


