Grzech numer 1: Nadmiarowe bibeloty
Przez to przechodzi chyba każdy… Pamiętacie, kiedy w Waszym wnętrzu było tyle poszczególnych ozdób, figurek, ramek, pamiątek, drobnostek, pojemniczków, wazoniczków – itd. itp. – że może ciężko było się po nim poruszać? Albo nawet jeśli nie, to ciężar tak rozbudowanej aranżacji przytłaczał i odbierał całą swobodę i piękno… Może jeszcze tak niedawno? A może nadal tak jest? Rozejrzyjcie się po swoich kątach i zauważcie, czy w jakimś miejscu nie ma zbyt wielu przedmiotów, które zakłócają harmonię. Nie muszą to być dziesiątki, ale czasem totalny miszmasz kilku różnych dekoracji zgrupowanych w zbyt ciasnej przestrzeni może wywołać efekt odwrotny do zamierzonego.

