A jak w ogóle podoba Wam się pomysł otwartej garderoby w sypialni? Myślę, że przy tego typu aranżacji – prostej, czystej i schludnej – jak najbardziej pasuje takie rozwiązanie. Kojarzy się także z inspiracjami typowo skandynawskimi, gdzie funkcjonalność i skromna forma są najbardziej pożądanymi cechami 🙂 Chociaż nie bez znaczenia jest tutaj fakt doboru wyeksponowanych ubrań. Zauważcie, że ciuszki w pastelowych barwach, równie subtelne i delikatne, jak cała sypialnia, wdzięcznie dopełniają wystrój. Natomiast, gdyby zawiesić w ich miejsce bluzki i sukienki w krzykliwych kolorach – czerwieni, fioletach, zieleniach, granatach – w które przecież nieraz obfituje nasza odzież – wtedy cała sypialnia momentalnie straciłaby na swoim wyjątkowym uroku. Otwarta garderoba jest więc bardzo dobrym pomysłem, ale szczególnie wtedy, gdy jej zawartość ładnie komponuje się z otoczeniem. Chyba, że ktoś stawia na dynamikę i abstrakcję, choć podejrzewam, że w takim wypadku także w całym pomieszczeniu panowałby większy artystyczny miszmasz 🙂



