Jadalnia zaskakuje dość nowoczesnym stylem. Jak dla mnie zbyt zimna, ale może z jednej strony jest to jej pozytywna strona, gdyż wcale nie skłania nas do przesiadywania w niej długich godzin – czytaj: gromadzenia kalori:) Prosty zabieg z zawieszeniem trzech kapeluszy – jeden pod drugim – zrobił na mnie wrażenie.
A tu bardzo skandynawsko, świeżo i kolorowo! Być może dla wielu blogowiczek stanie się in spiracją, czyli kącik szycia w przesłodkim wydaniu.


