Delikatna zmiana klimatu salonu jest już możliwa poprzez tak drobny zabieg, jak chociażby inne zaaranżowanie stolika kawowego! Raz kwiaty w wazonie, raz półmisek z przekąskami i gazety, raz pachnąca świeca i wkomponowana w wystrój ozdoba… Sami na pewno dobrze to znacie – tak ożywczo jest czasem coś poprzestawiać 😉 W każdym razie Ola również stosuje tę zasadę i co jakiś czas odświeża subtelnie wygląd wnętrza właśnie za pomocą przydatnego mebla na czterech nogach.
Zauważyliście, że salon ulokowany jest na poddaszu? Pomimo faktu, że ścianka kolankowa jest dość niska, a skos łagodny, salon zdaje się wygodny w użytkowaniu. A już na pewno nie czuć „ciężkości” pokoju pod skosami, co nieraz zdarza się przy wnętrzach o mocno ograniczonej przestrzeni na poddaszu.





