Wcześniej kuchnia była raczej w stanie surowym. Tzn. – wymagającym remontu, ale wcale nie opuszczonym, a cały czas używanym pomieszczeniem, w którym poza faktem, że aranżacja wyglądała dość ciemno i przez to ciut przytłaczająco, to po prostu jakość mebli też nie była zbyt wysoka. Słowem, projektantka wnętrz podjęła wyzwanie before & after od A do Z 🙂 i… No właśnie, a jak podoba Wam się efekt jej prac?


